bohater zabił autora

Bohater zabił autora?

Jak sprawić by książka na tyle zainteresowała czytelnika, że zapomni, iż to tylko wymyślona historia i uwierzy, że wszystko dzieje się naprawdę? Gdyby bohater od razu zabił autora sprawa byłaby rozwiązana. Książka skończyłaby się już po pierwszym zdaniu. A pierwsze zdanie, początek opowieści, wstęp to zmory każdego pisarza. Istotą wprowadzenia jest zaintrygowanie czytelnika. Odbiorca już od pierwszych przeczytanych słów musi zapomnieć, że właśnie wykonał tę czynność. Długi wstęp wprowadzający w historię albo szczegółowe opisy nie wpływają dobrze na zainteresowanie czytelnika. Jednym z pisarskich chwytów, który stosują autorzy kryminałów jest tajemnica. Umieszczenie we wstępie książki frapującej zagadki, wokół której skupiona będzie fabuła sprawi, że zawładniemy wyobraźnią czytającego nasze dzieło. Znany brytyjski reżyser – Alfred Hitchcock twierdził, że „Film musi się zaczynać od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć”. Tę samą zasadę możemy zastosować w przypadku naszej książki. Spokojnego dotąd bohatera przedstawmy w niecodziennej, ekstremalnej sytuacji, która pozwoli mu działać instynktownie, wyzwalając nieznane dotąd siły. Jego moce mogą wiązać się ze skrywaną od dawna przez niego lub jego bliskich tajemnicą. Nie rozwiązujmy zagadki od razu, pozwólmy czytelnikowi wraz z główną postacią odkrywać kolejne elementy łamigłówki.

Facebookgoogle_pluspinterestmail
Posted in Artykuły, Inspiracje and tagged , , , , , , , .

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *